Kompromitacja Pogoni Szczecin

Wprowadzenie do meczu

Drużyna Pogoni Szczecin w dzisiejszy wieczór rozegrała pierwsze spotkanie z drużyną belgijskiego KAA Gent. Faworytem tego spotkania była oczywiście drużyna z Belgii co świetnie pokazywały kursy bukmacherów. Pogoń w poprzedniej rundzie pewnie wyeliminowała Linfield FC. Klub ze Szczecina od początku nowego sezonu ma duże problemy w defensywie. Portowcy w tym sezonie stracili już pięć bramek w czterech spotkaniach. Drużyna Kaa Gent w poprzedniej rundzie wyeliminowała drużynę słowackiej Żyliny. Kibice ze Szczecina bez wątpienia liczyli na swojego czołowego piłkarza a konkretnie Kamila Grosickiego, który od początku sezonu jest w świetnej formie. Pewien niepokój wśród kibiców Pogoni mógł wywołać pobyt Bartosza Klebaniuka w wyjściowej jedenastce. 

Miazga Gentu do pierwszej połowy

Gent od początku spotkania próbował przejąć kontrolę nad spotkaniem. Pierwsza groźna sytuacja wydarzyła się pod bramką Pogoni. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do uderzenia głową doszedł defensor Gentu, ale piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką. Było to pierwsze ostrzeżenie dla defensywy portowców. Niestety pierwsza bramka padła już w trzynastej minucie spotkania. Piłkarz klubu z Belgii oddał strzał sprzed pola karnego, piłkę odbił bramkarz Pogoni, lecz do dobitki dopadł napastnik Gentu i umieścił piłkę w bramce. Niestety jest to bramka na konto bramkarza Pogoni, czyli Klebaniuka. Kolejne minuty spotkania odbywały się pod dyktando belgijskiego klubu, lecz nie oglądaliśmy żadnej konkretnej sytuacji do zdobycia bramki. Podopieczni Gustafssona do trzydziestej minuty spotkania nie mieli zbyt wiele do powiedzenia, jeśli chodzi o poczynania ofensywne. W 32 minucie po ładnym dośrodkowaniu niebezpieczny strzał głową oddał piłkarze Gentu, lecz tym razem Klebaniuk pewnie złapał futbolówkę. 

Dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy fenomenalne podanie w pole karne wykonał Kumst, a po uderzeniu głową swoją drugą bramkę w tym meczu zdobył Orban. Pogoń w pierwszej połowie była kompletnie bezradna. Pięć minut przed końcem pierwszej części meczu Gent podwyższył swoje prowadzenie. Bramkarz Pogoni wyszedł z bramki, podał do przeciwnika, a ten umieścił piłkę w pustej bramce. Niestety dwie stracone bramki można zapisać na konto Bartosza Klebaniuka. Kilka sekund przed końcowym gwizdkiem sędziego drużyna z Belgii strzelił czwartą bramkę. Fatalny błąd we własnym polu karnym popełnił Zahović, piłkę przejął piłkarz Gentu i umieścił piłkę w bramce obok bezradnego Klebaniuka. Sędzia odgwizdał koniec pierwszej połowy, piłkarze zeszli do szatni przy wyniku 4:0. Pogoń Szczecin w pierwszej połowie zaprezentowała się fatalnie. Tak naprawdę można było bez problemu uniknąć wszystkich straconych bramek. Trzeba sobie powiedzieć, że klub ze Szczecina po prostu sprezentował wszystkiego bramki swoim rywalom.

La zabawa w drugiej połowie

Trener Gustafsson na drugą połowę wysłał do boju Rafała Kurzawę oraz Alexandra Gorgona. Na początku drugiej połowy świetną okazję do zdobycia bramki miała Pogoń, ale piłka po strzale Koutrisa przeleciała obok słupka bramki Gentu. Pogoń w drugą połowę wkroczyła bardzo aktywnie. Po dziesięciu minutach portowcy mieli na koncie aż cztery strzały, lecz niecelne. Kolejna sytuacja dla Pogoni nadeszła w 60 minucie spotkania. Świetne podanie w pole karne otrzymał Kamil Grosicki, ale po jego uderzeniu głową piłkę pewnie złapał bramkarz rywali. 64 minuta meczu okazała się bardzo szczęśliwa dla kibiców Gentu. Ładnym dryblingiem popisał się Orban, który pewnie umieścił piłkę w bramce, podwyższając wynik na 5:0. Jest to hat- trick piłkarza z Nigerii.

W kolejnych minutach po piątej bramce nie widzieliśmy żadnych groźnych sytuacji do zdobycia bramki. Drużyna Gentu w pełni kontrolowała wydarzenia na boisku. Poza kilkoma akcjami z początku pierwszej połowy Pogoń nie zagrażała bramce drużyny z Belgii. Sędzia do podstawowego czasu gry doliczył cztery minuty. Strzelanie zakończyło się na pięciu bramkach i sędzia zagwizdał po raz ostatni w tym spotkaniu. Mecz zakończył się wynikiem 5:0, co jest totalną kompromitacją dla drużyny ze Szczecina. Owszem Gent przed spotkaniem był zdecydowanym faworytem, ale Pogoń po prostu oddała mecz bez walki. Nie ma co ukrywać, że rewanż, który odbędzie się za tydzień, jest po prostu niepotrzebny. Jedyną motywacją dla piłkarzy Pogoni może być chęć zdobycia punktów do rankingu ligowego.

Bramki i składy

Bramki: 13 Orban, 35 Orban, 40 Cuypers, 45+1 Cuypers, 64 Orban

KAA Gent: Roef, Kandouss, Watanabe, Torunarigha (78 Castro-Montes), Samoise, Kums, De Sart, Hong (78 Hjulsager), Fofana (Gerkens), Cuypers (Tissoudali), Orban (89 Agbor)

Trener: Hein Vanhaezebrouck

Pogoń Szczecin: Klebaniuk, Zech (68 Loncar), Malec, Wahlqivst, Koutris, Łęgowski (46 Fornalczyk), Gamboa, Bichakhchyan (68 Wędrychowski), Zahović (46 Gorgon), Grosicki, Koulouris (80 Fornalczyk)

Trener: Jens Gustafsson

Zobacz też https://matiosporcie.pl/rakow-czestochowa-pokonuje-aris-limassol/

Mateusz kulisz

Mati o sporcie

Od lat śledzę, analizuję i komentuję to, co dzieje się w świecie sportu – głównie piłki nożnej i tenisa, ale nie tylko. Na moim kanale i blogu znajdziesz wszystko: od luźnych przemyśleń, przez analizy meczów, aż po humorystyczne komentarze i ciekawostki ze świata sportu.

SPONOR SERWISU

Udostępnij mój post

jeśli ci się podobało, wesprzyj moją działalność

dziękuję!

Zobacz więcej: