Wprowadzenie
Real Madryt po ostatnim zwycięstwie w lidze wybrał się na pojedynek z Gironą. Wicemistrzowie Hiszpanii w środę pokonali Las Palmas 2:0. A do siatki rywali trafiał Joselu i Brahim Diaz. Już w najbliższy wtorek podopieczni Carlo Ancelottiego wybiorą się do Neapolu na starcie z Napoli. Bardzo dobrą informacją dla całej społeczności 14-krotnego zdobywcy Pucharu Europy był powrót po dłuższym czasie Viniciusa. Girona to ekipa, która jest rewelacją obecnych rozgrywek. Zawodnicy prowadzeni przez Michela przed rozpoczęciem obecnej kolejki byli na samym szczycie ligowej tabeli. Warto dodać, że w pięciu ostatnich meczach pomiędzy oboma klubami Real zwyciężył tylko raz, a było to w 2019 roku. Wtedy to padł wynik 4:2.
Zabójcze ciosy Realu
Już w drugiej minucie Girona mogła otworzyć wynik meczu. Doskonałe dośrodkowanie w pole karnym Realu otrzymał Yangle Herrera i po chwili uderzył głową, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Kilka sekund po tej sytuacji słupek bramki ⹂Królewskich” obił Viktor Tsygankov. Z pewnością nie takiego początku spotkania oczekiwali kibice trzymający kciuki za klub z Madrytu. W siedemnastej minucie ⹂Los Blancos” objęli prowadzenie. Fenomenalą wrzutkę w pola karne wykonał Jude Bellingham, a piłkę do bramki skierował Joselu. Niewiele minut po tym wydarzeniu drugiego gola zdobył Real Madryt. Dośrodkowanie z rzutu rożnego posłał Toni Kroos, co skrzętnie wykorzystał Aurelien Tchouameni, uderzając głową obok bezradnego Paulo Gazzaniga. Tuż po golu Francuza strzał z rogu pola karnego oddał Tsygankov, jednak futbolówka poleciała daleko obok słupka.
Dwudziesta siódma minuta mogła okazać się szczęśliwa dla fanów ⹂Królewskich”. W sytuacji sam na sam znalazł się Bellingham, natomiast tym razem goalkeeper rywali wykonał doskonałą interwencję. W dalszych fragmentach potyczki obie ekipy nieco uspokoiły tempo gry. Arbiter do podstawowych 45-minut doliczył cztery. Kilka sekund przed gwizdkiem sędziego na piekielnie mocny strzał zdecydował się Kroos, lecz bramkarz Girony sparował futbolówkę nad poprzeczką. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:2 dla gości.
Kolejny gol Bellingham
Przed gwizdkiem sędziego na zmianę w swoim zespole zdecydował się Michel. Na murawie pojawił się Valery, który zmienił Tsygankova. Od początku drugiej połowy gospodarze ruszyli na swoich przeciwników. Dziesięć minut po wznowieniu gry próbę pokonania Kepy wykonał Herrera, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. W sześćdziesiątej czwartej minucie wyśmienitą okazję zmarnował Bellingham. Były piłkarz BVB stanął oko w oko z Argentyńskim bramkarzem, lecz Anglik kopnął wprost w swojego rywala. Niewiele czasu później kolejna próba Bellingham okazała się udana. Najpierw próbę Joselu powstrzymał Gazzaniga, jednakże przy dobitce Juda był on kompletnie bez szans. To już szósty gol tego zawodnika w tym sezonie La Liga.
W kolejnych fazach spotkania na boisku nie działo się kompletnie nic. W doliczonym czasie bandycki faul wykonał Nacho. Po zobaczeniu powtórki na monitorze VAR Hiszpański obrońca dostał bezpośrednią czerwoną kartkę. Sędzia wziął gwizdek do swych ust i zagwizdał po raz ostatni. Real Madryt dzięki dzisiejszemu zwycięstwu powrócił na fotel lider La Liga. Kolejny raz najlepszym zawodnikiem na murawie okazał się Bellingham. W najbliższy wtorek drużyna ze stolicy Hiszpanii wybierze się do Neapolu na mecz z SSC Napoli.
Bramki i składy
Bramki: 17 Joselu, 21 Tchouaméni, 71 Bellingham
Girona: Gazzaniga, Garcia, Blind, Gutierrez, Cuto, Herrera, Lopez (60 Portu), Garcia, Savio (79 Torre), Tsygankov (46 Valery), Dovbyk (60 Stuani)
Trener: Michel
Real Madryt: Arrizabalaga, Rüdiger, Fernández, Carvajal, Camavinga, Tchouaméni, Valverde (87 Diaz), Kroos, Bellingham (74 Ceballos), Vinicius Júnior (68 Rodrygo), Joselu (87 Lucas)
Trener: Carlo Ancelotti
Terminarz obu drużyn
3 Październik
SSC Napoli vs Real Madryt 21:00 Neapol
7 Październik
Cadiz vs Girona 14:00 Cadiz
Real Madryt vs Osasuna 16:15 Madryt

