Ostatnie lata naszych drużyn w rozgrywkach Europejskich są naprawdę udane. Rok temu z grupy Ligi Konferencji Europy wyszedł Lech Poznań, a dziś tego samego dokonała Legia Warszawa. Wicemistrzowie polski do uzyskania awansu musieli uniknąć porażki z AZ Alkmaar i to się udało, ba nawet “Legioniści” postarali się o zwycięstwo. Sam mecz nie był zbyt ekscytujący, a szczególnie pierwsze 45-minut. Radość z awansu do 1/16 finału to jedno, ale drugim powodem do radości był brak kontuzji Josué. Portugalczyk został zaatakowany wyprostowaną nogą przez Martinsa Indiego. Takie zachowania na boisku to czysty bandytyzm, który powinien być powstrzymywany czerwonymi kartkami. Tą wygraną potwierdziła się teza mówiąca o tym, że „Legia w Europie, a w lidze to całkiem inne zespoły”.
Legia Warszawa 2:0 AZ Alkmaar
Jak już wspomniałem u góry, samo spotkanie nie było wybitne. Od samego początku inicjatywę nad wydarzeniami na murawie przejęli goście. W dwudziestej pierwszej minucie do podjęcia interwencji Kacpra Tobiasza zmusił Clasie, jednak nie był to na tyle precyzyjny strzał, by myśleć o pokonaniu tak utalentowanego bramkarza. Mimo lepszej postawy AZ to “Wojskowi” objęli prowadzenie. Podanie w polu karnym odebrał Josué, który pięknym podaniem z fałszu świetnie obsłużył wbiegającego Ribeiro. 26-letni defensor bez problemu zamienił na gola tak przepiękną asystę kolegi z zespołu. Obie ekipy zeszły do szatni przy rezultacie 1:0.
Po wznowieniu gry doszło do bardzo groźnej sytuacji. Biegnącego Josué cholernie groźnym wejściem zatrzymał Martis Indi. Holender otrzymał w pełni zasłużoną czerwoną kartkę. Gwiazdor CWKS-u mógł mówić o dużym szczęściu, gdyż nic mu się nie stało. Gra w przewadze spowodowała, że gospodarze nabrali większej pewności siebie i zaczęli stwarzać coraz więcej dogodnych sytuacji do podwyższenia wyniku. Pół godziny przed końcem regulaminowego czasu gry powinno być po wszystkim. Kompletnie niekryty Muçi dostał podanie w pole karne i zamiast uderzyć na bramkę, to futbolówka odbiła się od jego pięty. W końcowych fragmentach pojedynku do siatki trafił Blaž Kramer. Słowak pięknym strzałem głową pokonał bezradnego Owusu-Oduro. Znów fenomenalną asystę posłał Josué, który zagrał prawdziwy koncert. Finalnie czerwono-biało-zieloni wygrali 2:0.
Bramki i składy
Bramki 34’ Ribeiro, 82’ Kramer
Legia Warszawa: Tobiasz, Augustyniak, Pankov (79 Jędrzejczyk), Kapuadi, Slisz, Elitim, Ribeiro, Wszołek (72 Gil Dias), Muçi (87 Rosołek), Josué (87 Kapustka), Gual (72 Kramer)
Trener: Kosta Runjaić
AZ Alkmaar: Owusu-Oduro, Penetra, Martis Indi, Sugawara (80 Addai), Wolfe, De Wit (80 Mihailović), Dantas (60 Bazoer), Clasie, van Brederode (60 Odgaard), Kasius (72 Sadiq), Pavlidis
Trener: Pascal Jansen

