Raków Częstochowa melduje się w finale pucharu polski. Szalony mecz w Częstochowie. (Wideo)

Raków Częstochowa melduje się w finale pucharu polski. Szalony mecz w Częstochowie. (Wideo)
Fot. Mateusz Kulisz

Drugim finalistą tegorocznego Pucharu Polski zaraz po Górnik Zabrze został Raków Częstochowa. Wszyscy oglądający mecz w Częstochowie przeżyli ogromny rollercoaster. Po 45′ minutach GKS prowadził 0:2, ale zaraz na początku drugiej połowy Raków wrócił szybko do gry. W ciągu 3′ minut zespół trenera Tomczyka zdobył dwa gole i już mieliśmy 2:2. W kolejnych minutach Raków przycisnął GKS, co przełożyło się na gol, który dał prowadzenie. W samej końcówce „GieKSa” wyrównała za sprawą Adama Zrelaka. W dogrywce Raków ponownie prowadził, jednak katowiczanie znów wyrównali. Finalnie do wyłonienia zwycięscy drugiego finalisty były potrzebne rzuty karne. W nich lepsi okazali się piłkarze Rakowa Częstochowa.

Raków Częstochowa (4) 4:4 (2) GKS Katowice

„GieKSa” w 21′ minucie otworzyła wynik meczu za sprawą bramki Erika Jirki. Napastnik GKS-U precyzyjnym strzałem przy słupku nie dał szans bramkarzowi Rakowa.

Jeszcze przed przerwą zawodnika GKS-U Katowice we własnym polu karnym sfaulował Oskar Repka. Do strzału z jedenastu metrów podszedł Arkadiusz Jędrych, który pewnym strzałem dał drugie trafienie gością.

Raków zdobył dwie bramki w zaledwie 3′ minut i mięliśmy remis. Najpierw mocnym uderzeniem po ziemii Dawida Kudłę pokonał Jonatan Braut Brunes. Chwilę później piłkę do bramki po strzale głową skierował Bogdan Racovitan.

W 67′ minucie to gospodarze otrzymali rzut karny. Intencje Brunes wyczuł Kudła, ale przy dobitce Lamina Diaby-Fadigi bramkarz GKS-U był już bezradny.

Gdy już się wydawało, że Raków wywalczy awans w regulaminowym czasie gry, to GKS znów uciszył stadion w Częstochowie. Futbolówkę w polu karnym opanował Zrelak, po czym strzałem z bliskiej odległości nie dał szans Zychowi.

Bramki: 21′ Jirka, 41′ Jędrych, 47′ Brunes, 49′ Racovitan, 67′ Diaby-Fadiga, 90+4′ Zrelak, 112′ Rocha, 116′ Marković

Raków Częstochowa: Zych, Racovitan, Dawidowicz (86′ Arsenić), Svarnas, Struski, Repka, Silva, Ameyaw (86′ Tudor), Makuch (76′ Brusberg), Lopez (46′ Diaby-Fadiga), Brunes (86′ Rocha)

GKS Katowice: Kudła, Jędrych, Czerwiński, Klemenz (56′ Kuusk), Milewski, Rasak (63′ Łukasiak), Jirka, Wasielewski (80′ Galan), Nowak, Wdowiak (63′ Marković), Shkurin (63′ Zrelak)

Zaobserwuj mój profil na portalu X, by być na bieżąco! link

Możesz wspomóc moją działalność! Tutaj

Zobacz więcej treści z mojego bloga

Mateusz kulisz

Mati o sporcie

Od lat śledzę, analizuję i komentuję to, co dzieje się w świecie sportu – głównie piłki nożnej i tenisa, ale nie tylko. Na moim kanale i blogu znajdziesz wszystko: od luźnych przemyśleń, przez analizy meczów, aż po humorystyczne komentarze i ciekawostki ze świata sportu.

SPONOR SERWISU

Udostępnij mój post

jeśli ci się podobało, wesprzyj moją działalność

dziękuję!

Zobacz więcej: