Legia Warszawa dokonała drugiego zimowego transferu. Do klubu ze stolicy prosto z Pogoni Grodzisk Mazowiecki dołączył Rafał Adamski. Umowa Adamskiego z Legią będzie ważna do końca sezonu 28/29.
Rafał Adamski na ratunek Legii
Legia od lat ma problem ze sprowadzeniem bramkostrzelnego napastnika. Nie inaczej jest w tym sezonie. Latem za około 3 miliony euro do Legii przyszedł Mileta Rajović, który okazał się totalnym flopem.
Kontrakt z Legią podpisał też Antonio Colak, który oprócz bramki w meczu z Lincoln i dubletu z Arką Gdynia nie jest trafia do bramki rywali.
Napastnikiem, który ma zbawić ofensywę Legii Warszawa jest Rafał Adamski. 24-latek w ostatnim czasie grał w Pogoni Grodzisk Mazowiecki na poziomie pierwszej ligi. Adamski w porównaniu do Colaka i Rajovicia dość często zdobywa gole.
Mierzący 195 cm napastnik, w trwającym sezonie ma na koncie już 11 bramek i aż 10 asyst. Adamski w rundzie jesiennej był niekwestionowanym liderem drużyny prowadzonej przez trenera Piotra Stokowca.
Przeskok pomiędzy pierwszą ligą, a Ekstraklasą jest dość duży, dlatego wiele osób zadaje sobie pytanie, czy awans o ligę wyżej i to do tak dużego klubu, jak Legia, to nie za wysokie progi dla Adamskiego. Z biegiem czasu poznamy odpowiedź na to pytanie.
W przeszłości Rafał Adamski grał już w rozgrywkach Ekstraklasy. Nowy nabytek Legii był piłkarzem Zagłębia Lubin, ale jego przygoda w ekipie „Miedziowych” nie należała do zbyt udanych.
– Cieszę się, że Legia mi zaufała i będę starał się to odpłacić na boisku. To szansa na pokazanie moich możliwości. Jestem typem napastnika, który chce mieć piłkę przy nodze, a nie chce być typowym target-manem. Lubię kreować akcje, moje zadanie to strzelanie goli i asystowanie – powiedział Rafał Adamski.
– Wiemy, jaka jest sytuacja kadrowa, jeśli chodzi o napastników – obecnie mamy Miletę Rajovicia i Antonio Čolaka. Potrzebujemy kolejnego zawodnika na tej pozycji. Rafał to konkurent, ale też piłkarz, który wykańcza akcje. Może ten transfer wydaje się nieoczywisty, natomiast on udowodnił, że potrafi strzelać i asystować. Mamy nadzieję, że na wyższym poziomie nie zatraci tych umiejętności. Jesteśmy w ciężkim momencie sezonu, Rafał jest dla nas nadzieją, że w kwestii ofensywy zmieni ją bardzo pozytywnie – mówi dyrektor sportowy Legii Warszawa Michał Żewłakow.
Zaobserwuj mój profil na portalu X, by być na bieżąco! link
Możesz wspomóc moją działalność! Tutaj

