Błyskawicznie przeprowadzone transfery i nowy sponsor. W Górniku Zabrze coraz to lepsza sytuacja

Ciekawe i szybko przeprowadzone transfery i nowy sponsor. W Górniku Zabrze coraz to lepsza sytuacja. Trójkolorowi powalczą w nowym sezonie o coś więcej?
Autor: Autor: W Małym Obiektywie Piłkarskim

Kto dołączył do Górnika? Podsumowanie dotychczasowych transferów

Kibice Górnika Zabrze mogą już nie pamiętać nazwisk wszystkich zawodników, którzy dotychczas trafili do klubu. Na ten moment licznik ruchów przychodzących zatrzymał się na liczbie – 10. Dość dużym zaskoczeniem dla obserwatorów Ekstraklasy było ściągnięcie Michala Sacka i Jarosława Kubickiego. Obaj piłkarze w ostatnich sezonach reprezentowali barwy Jagielloni Białystok. Kubicki szczególnie w sezonie mistrzowskim Jagielloni był jednym z lepszych pomocników w całej lidze. Można być pewnym, że 29-letni pomocnik będzie znaczącą wartością dodaną w środku pola układanki Gasparika. Do czasu kontuzji Sacek grał regularnie pod wodzą Adriana Siemieńca, dlatego, jeśli wszystko będzie dobrze ze zdrowiem Czecha, to można być spokojnym o zabezpieczenie boków obrony.

Bardzo, ale to bardzo ciekawy ruch, to zakontraktowanie Wiktora Nowaka. Mierzący 187 cm pomocnik swoimi znakomitymi występami w pierwszoligowym Zniczu Pruszków przekonał władze śląskiego klubu, by ściągnąć go do siebie. Nowak w rozgrywkach w sezonie 24/25 zdobył dla Znicza 7 bramek i zaliczył 6 asyst. Co ciekawe, Nowak był na ostatniej prostej przenosin do Rakowa Częstochowa, jednak nagle „Medaliki” wycofały się z tego transferu. Młody i zdolny pomocnik, który również zagra w Górniku, to Natan Dzięgielewski. Były piłkarz GKS-U Tychy jest rówieśnikiem Nowaka. Obaj zawodnicy większość meczów rozgrywali na pozycji ofensywnego pomocnika. Zarówno Nowak, jak i Dzięgielewski zostali wyciągnięci przez Górnik za darmo.

Rozstanie z Michałem Szromnikiem i Filipem Majchrowiczem sprawiło, że Górnik musiał się mocno rozejrzeć za dwoma nowymi golkiperami. W ostatnich dniach „Górnicy” wypożyczyli Marcela Łubika z niemieckiego Augsburga oraz Tomasza Loskę. Drugi z wymienionych bramkarzy jest doskonale znany kibicom w Zabrzu. Loska kilka lat temu występował w Górniku Zabrze, ale w 2019 roku przeniósł się do Bruk-Bet Termalici Nieciecza. W przypadku Loski nie jest to wypożyczenie, a transfer definitywny.

Ludzie odpowiedzialni za transfery w Górniku zadbali również, by trener Gasparik miał komfort w ofensywie. Dobrych kilka tygodni temu z Górnikiem umową związali się dwa środkowi napastnicy – Gabriel Barbosa i Theodoros Toirigotis. Brazylijczyk swój ostatni sezon w karierze spędził w 2. ligowym, portugalskim klubie Penafiel. Górnik Zabrze będzie pierwszym klubem poza obszarami Grecji dla Toirigotisa. 25-latek strzelał bramki dotychczas głownie w klubach z 2. ligi.

Od nowego sezonu w środku pola Górnika będzie występować Bastian Donio. O tym 19-latku ciężko cokolwiek powiedzieć, ponieważ rozgrywał on mecze w niższych rozgrywkach ligowych we Francji. Górnik nie małą gotówkę wydał na sprowadzenie Younga-jun Goha. Koreańczyk został wykupiony przez Górnik z serbskiego Partizana Belgrad, gdzie rzadko pojawiał się na boisku.

Błyskawicznie skompletowana kadra na start sezonu

W Górniku tegoroczne lato jest diametralnie inne niż te te w poprzednich latach. Chodzi mi tutaj głównie o aspekt transferowy, a konkretnie o jego czas. Zarówno trener Jan Urban, jak i Bartosch Gaul na start przygotowań do nowych rozgrywek nie mieli w większości sprowadzonych zawodników. Z reguły nowi piłkarze przylatywali w trakcie letniego obozu lub po jego zakończeniu, choć nie w takiej skali, ale bywało również i tak, jak w tym roku.

Tempo z jakim Górnik sprowadził do siebie nowych zawodników było naprawdę imponujące. Zdarzyło się tak, że 14-krotni mistrzowie Polski ogłosili transfery dzień po dniu. Niespodziewanie, ale Górnik na ten moment jest najbardziej aktywnym klubem na rynku transferowym w Polsce. Łukasz Milik zasługuje na duże uznanie kibiców Górnika. Wiadomo, że nie liczy się ilość sprowadzonych zawodników, a ich jakość. Z pewnością dyrektor sportowy zabrzańskiego klubu zrobił naprawdę dużo, by trener Michal Gasparik miał spory komfort pracy na starcie przygotowań do sezonu 25/26.

Kto może i opuścił już klub?

Oczywiście Górnik nie tylko się wzmacnia, ale też osłabia. Kilka dni temu zabrzanie stracili Dominika Sarapatę. Młody pomocnik przeniósł się do duńskiego FC Kopenhaga za kwotę około 4 milinów euro plus bonusy. 17-latek opuścił Zabrze dość szybko, bo wystąpił łącznie w zaledwie 17 spotkaniach Górnika. Na początku czerwca z ekipą „Trójkolorowych” pożegnało się aż 4 zawodników. Na tej liście znalazł się – Michał Szromnik, Filip Prebsl, Sinan Bakis i Yosuke Furukawa. W ostatnim czasie nowego pracodawcę znalazł wspomniany Dominik Sarapata i Filip Majchrowicz.

Wiele sobie obiecywano po sprowadzeniu Furukawy. Japończycy, którzy występowali w Górniku w ostatnich latach pokazywali dużą klasę, jednak w przypadku Yosuke było inaczej. Wielu kibiców oglądających mecze Górnika w sezonie 24/25 nie zapamięta Furukawy ze zbyt wielu pozytywnych zagrań i akcji, dających korzyść reszcie zespołu. Tak naprawdę skrzydłowego pochodzącego z kraju kwitnącej wiśni można zapamiętać ze zwycięskiej bramki w meczu z Piastem Gliwice i pięknym trafieniem w starciu z Zagłębiem Lubin.

Michał Szromnik przez większość sezonu stał między słupkami bramki, jednak po lutowej porażce w Częstochowie trener Jan Urban aż do końca rozgrywek postawił na Filipa Majchrowicza. W poniedziałek z Górnikiem rozstał się właśnie Majchrowicz, który zdecydował się wrócić do Radomiaka Radom. Ciężko coś powiedzieć o występach Filipa Prebsla z jednego prostego powodu. Czech za kadencji trenera Urbana i Gierczaka spędził na boisku tylko 133′ minuty. Podobny przypadek dotyczy Sinana Bakisa. Turecki napastnik w swoim cv może zapisać 17 meczów w koszulce Górnika. Taka liczba rozegranych spotkań jest złudna, gdyż Bakis uzbierał przez rok tylko 160′ minut.

Okienko transferowe w Polsce zostanie otwarte dopiero w lipcu, dlatego kibice zabrzańskiego klubu muszą się liczyć też z transferami wychodzącymi. Coraz większe zainteresowanie klubów z za granicy wzbudza Patrik Hellebrand. Czech w poprzednim sezonie był jednym z najlepszych piłkarzy w całym zespole „Trójkolorowych”. Bardzo dobry sezon w wykonaniu Hellebranda doceniła kapituła PKO BP Ekstraklasy. 26-latek został nominowany do nagrody pomocnika sezonu PKO BP Ekstraklasy. Na ten moment nie wiadomo, czy Hellebrand opuści Górnik, lecz fani muszą mieć z tyłu głowy, że może nadejść dla nich ten czarny scenariusz.

Nowy sponsor zasilił budżet Górnika

Sytuacja Górnika polepsza się też na płaszczyźnie finansowej. Zabrzanie ogłosili we wtorkowe popołudnie nawiązanie współpracy z firmą o nazwie „Corendon Airlines”. Umowa z tureckimi liniami lotniczymi będzie obowiązywać przez najbliższe dwa sezony. Oczywiście, spory udział w pozyskaniu tego sponsora miał Lukas Podolski, który prowadzi różnego rodzaju biznesy w Turcji.

Logotyp tej firmy „Corendon Airlines” będzie widniał na spodenkach zawodników, mediach społecznościowych i na całym stadionie. Można przypuszczać, że to nie koniec nowych współprac, które w niedalekim czasie podejmie Górnik. Zabrzański klub staje się coraz popularniejszy za granicą na co oczywiście ogromny wpływ na Podolski, który wykonuje znakomitą pracę na rzecz klubu.

– Umowa z Corendon Airlines to trwałe wsparcie finansowe solidnego, partnera rzetelnego, który przez dwa lata będzie z nami. Logotyp sponsora widoczny będzie na spodenkach, ale również innych przestrzeniach marketingowych, które nasi Kibice znają, a my coraz częściej je wykorzystujemy – powiedział Bartłomiej Gabryś, Członek Zarządu Górnika na łamach oficjalnej strony Górnika.

Więcej na temat transferów do Górnika i nie tylko znajdziesz pod tym linkiem

Możesz wspomóc moją działalność! tutaj

Zaobserwuj mój profil na portalu X, by być na bieżąco! link

Zobacz więcej treści z mojego bloga

SPONOR SERWISU

Wpadnij na moje sociale

Udostępnij mój post

jeśli ci się podobało, wesprzyj moją działalność

dziękuję!

Zobacz więcej: