W sobotnie popołudnie Górnik Zabrze grał u siebie z Motorem Lublin. Trzy oczka zdobył Górnik, który po trafieniach Podolskiego, Kmeta, Hellebranda i Sowa pokonał Motor aż 4:0.
Górnik Zabrze 4:0 Motor Lublin
W pierwszych minutach meczu większe posiadanie piłki mieli zawodnicy zespołu z Lublina, ale to Górnik stwarzał większe zagrożenie pod bramką Motoru. Bardzo aktywny na skrzydle Furukawa, który w 9′ minucie zatrudnił Rosę. W jednej z kontr Górnika Furukawa mógł odegrać kluczową rolę, lecz Japończyk zamiast podać do niekrytego Podolskiego, to sam próbował zakończyć akcję. Mimo pełnej kontroli wydarzeń na boisku przez Motor, to Górnik Zabrze wyprowadził pierwszy cios.
Piłkę z bocznej strefy boiska w pole karne idealnie na nabiegającego Podolskiego wrzucił Ismaheel. Popularny „Poldi” mocnym uderzeniem po ziemi przy słupku nie dał szans na skuteczną interwencję Rosie.
W końcowych fragmentach meczu znakomitą szansę na wyrównanie rezultatu mieli podopieczni trenera Mateusza Stolarskiego. Świetne podanie prostopadłe idealnie pod nogi dostał Mraz, który bez wahania kopnął futbolówkę, lecz trafił w słupek.
Górnik Zabrze w drugą część spotkania wszedł w piorunującym stylu, bo w 50′ minucie było już 2:0. Na listę strzelców wpisał się wprowadzony po przerwie Kmet. Prawy obrońca Górnika z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce. Chwilę później było już po zawodach, gdy pięknym strzałem z około 16 metrów popisał się Hellebrand.
Grę Górnika w ofensywie mocno ożywiło się pojawienie na boisku Sowa. Nowy napastnik „Trójkolorowych” od razu po zmianie był bardzo aktywny pod bramką Motoru. Senegalczyk miał sytuację sam na sam z Rosą, ale tym razem bramkarz lublinian okazał się lepszy. Ochotę na drugiego gola miał Podolski, który petardą dystansu zmusił do dużego wysiłku Rosę.
64′ minuta była szczęśliwa dla Sowa, ponieważ dobrze zbudowany zawodnik zdobył swoją pierwszą bramkę w koszulce Górnika. Znów doskonałe podanie prostopadłe posłał Zahović, a całość na spokojnie w polu karnym wykończył Sow.
Strata czterech goli spowodowała rozluźnienie w szeregach Górnika. Piłkarze Motoru próbowali to wykorzystać i strzelić gola honorowego.
W 80′ minucie rzut karny sprokurował Szcześniak. Do jedenastki podszedł Ceglarz, ale jego intencje przewidział Majchrowicz. Rzut karny powtórzono, jednak znów golkiper Górnika zatrzymał 32-letniego napastnika.
Majchrowicz obronił rzut karny w drugiej kolejce z rzędu. Jeszcze w końcówce Sow mógł mieć dublet, natomiast minimalnie chybił.
Bramki: 25′ Podolski, 50′ Kmet, 53′ hellebrand, 64′ Sow
Górnik Zabrze: Majchrowicz, Janicki, Szcześniak, Szala (46′ Kmet), Janża, Sarapata (65′ Prebsl), Hellebrand, Ismaheel (46′ Sow), Furukawa, Podolski (86′ Liseth), Zahović
Motor Lublin: Rosa, Bartos (46′ Najemski), Palacz (70′ Luberecki), Wójcik (58′ Stolarski), Matthys, Wolski, Łabojko, Ceglarz, Van Hoeven, Caliskaner (58′ Scalet), Mraz (70′ Simon)
Możesz wspomóc moją działalność! tutaj
Zaobserwuj mój profil, by być na bieżąco! link

