Wprowadzenie
Trzecie niedzielne spotkanie zaplanowano w Warszawie. Tutejsza Legia Warszawa po czwartkowym awansie do fazy grupowej Ligi Konferencji Europy chciała podtrzymać dobrą passę. Do stolicy przyjechał Widzew Łódź. Podopieczni trenera Niedźwiedzia w ostatnich meczach prezentowali się bardzo słabo, co spowodowało poważne zastanowienie nad dalszą posadą trenera Niedźwiedzia. Dzisiejsza potyczka z wicemistrzem Polski mogła okazać się kluczowa dla 41-letniego szkoleniowca łodzian. W poprzednim sezonie ⹂Legioniści” w pierwszym pojedynku zwyciężyli 1:2, natomiast w rewanżu padł remis 2:2. Według bukmacherów faworytem dzisiejszego meczu była Legia Warszawa.
Dwie asysty bramkarzy
Już na początku meczu dośrodkowanie w pole karne otrzymał Mato Milos, lecz strzał Chorwata wylądował na słupku bramki strzeżonej przez Kacpra Tobiasza. Kilka sekund później w sytuacji sam na sam znalazł się Ernest Muci i bez żadnych problemów pokonał goalkeepera Widzewa. Cóż za świetne rozpoczęcie meczu przez gospodarzy. W dziewiątej minucie po raz kolejny Muci zmusił do interwencji Ravasa. Albańczyk znalazł się w polu karnym rywali i bez wahania kopnął piłkę, ale tym razem Słowak wybronił uderzenie. Legia od pierwszych chwil spotkania zdominowała gości z Łodzi. W dwudziestej drugiej minucie na uderzenie z dystansu zdecydował się Bartosz Slisz, lecz Ravas bez problemu złapał piłkę. Niewiele sekund po tej sytuacji rzut wolny z dobrej odległości otrzymali gospodarze. Do piłki podszedł Josue, jednak bramkarz podopiecznych trenera Niedźwiedzia po raz kolejny wybronił strzał Portugalczyka.
W kolejnych fazach spotkania na boisku nie działo się zbyt wiele, oba zespoły spokojnie rozgrywały piłkę. Tuż przed zakończeniem pierwszej części meczu do siatki trafił Jordi Sanchez. Hiszpan odebrał doskonałe podanie od swojego bramkarza i świetnym dryblingiem wykiwał defensorów Legii, po czym bez problemów pokonał Kacpra Tobiasza. Warto dodać, że to druga asysta goalkeeperów w dzisiejszym pojedynku. Umówmy się, taka sytuacja zdarza się bardzo rzadko. Tomasz Musiał do podstawowego czasu gry doliczył aż siedem minut. W doliczonym czasie gry stuprocentową okazję zmarnował Maciej Rosołek. Napastnik ⹂Wojskowych” znalazł się kilka metrów przed pustą bramką Widzewa i w niewytłumaczalny sposób skiksował, nie trafiając w futbolówkę. Sędzia wziął gwizdek do swych ust i nakazał piłkarzom zejść do szatni. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:1.
Dwie bramki gospodarzy
Trochę sekund po wznowieniu meczu po raz drugi w sytuacji sam na sam znalazł się Sanchez. Tym razem uderzenie Hiszpana przeleciało daleko obok słupka bramki gospodarzy. W pięćdziesiątej piątej minucie groźne uderzenie oddał Josue, jednak bramkarz łodzian odbił piłkę na rzut rożny. Niewiele chwil później dwie groźne okazje na objęcie prowadzenie miała Legia. Natomiast Litewski zawodnik Widzewa popisał się doskonałymi interwencjami. W sześćdziesiątej siódmej minucie na strzał z szesnastu metrów zdecydował Kapuadi, jednakże nie przyniosło to oczekiwanych skutków w postaci drugiej bramki. Piętnaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry Legioniści objęli prowadzenie. Podanie na linii pola karnego odebrał Muci i bez zastanowienia strzelił, nie dając szans na skuteczną obronę bramkarzowi rywali. Podopieczni Niemieckiego szkoleniowca po raz drugi wyszli na prowadzenie. Moment po objęciu prowadzenia niebezpieczny strzał głową posłał Tomas Pekhart, ale futbolówka nieznacznie pofrunęła nad poprzeczką. Arbiter dzisiejszych zawodów do podstawowego czasu gry doliczył aż dziewięć minut.
W doliczonym czasie sędzia Musiał został zawołany do monitora VAR. Po zobaczeniu wielu powtórek arbiter podyktował rzut karny dla ⹂Legionistów” oraz pokazał czerwoną kartkę dla piłkarza z Łodzi. Jedenastkę na bramkę zamienił Josue. Mecz zakończył się wynikiem 3:1 dla drużyny ze stolicy. Dzisiejsze zwycięstwo pozwoliło Legii utrzymać pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Widzew po raz trzeci w tym sezonie musiał poczuć gorycz porażki.
Bramki i składy
Bramki: 6 Muci, 44 Sanchez, 75 Muci, 90+ 7 Josue
Legia Warszawa: Kacper Tobiasz, Pankov, Kapuadi, Ribeiro, Slisz (71 Gual), Elitim, Kun, Wszołek (46 Baku), Josue, Kramer (19 Rosołek) (71 Pekhart), Muci (86 Strzałek)
Trener: Kosta Runjaić
Widzew Łódź: Ravas, Silva, Szota, Stępiński (82 Żyro), Hanousek, Alvarez (70 Kun), Milos, Nunes, Tkacz (46 Terpiłowski), Pawłowski, Sanchez (83 Ciganiks)
Trener: Janusz Niedźwiedź
Terminarz
16 wrzesień
Piast Gliwice vs Legia Warszawa 20:00 Gliwice
17 wrzesień
Widzew Łódź vs Cracovia 15:00 Łódź

