Górnik Zabrze wygrywa po raz pierwszy pod wodzą Gierczaka. Śląsk dwoma nogami w 1.lidze. (Wideo)

Górnik Zabrze wygrywa po raz pierwszy pod wodzą Gierczaka. Śląsk dwoma nogami w 1.lidze. (Wideo)
Autor: W Małym Obiektywie Piłkarskim

Niestety, dla kibiców Śląska Wrocław mecz w Zabrzu może okazać się bolesny, gdyż ich ulubieńcy przegrali z tutejszym Górnikiem 2:0. Społeczność Śląska musi się powoli przyzwyczajać, że zespół w przyszłym sezonie będzie występował w Betclic.1 Lidze. Górnik Zabrze wygrał pierwszy raz pod wodzą Piotra Gierczaka i być może był to mecz założycielski tegoż szkoleniowca, choć nie wiadomo, kto będzie prowadził Górnik w nadchodzącym sezonie. Spadek Śląska może dokonać się tak naprawdę już w najbliższą niedzielę.

Festiwal zmarnowanych sytuacji i prowadzenie Górnika

Śląsk, który w tym meczu walczył być może o zachowanie jakichkolwiek szans na utrzymanie ruszył od samego początku do ataku. Wrocławianie kilka razy zagrozili bramce gospodarzy, ale za każdym razem uderzenie były blokowane przez defensorów Górnika. Mimo dobrej postawy zawodników trenera Ante Simundzy, jako pierwsi do siatki trafili piłkarze Górnika, a konkretnie Erik Janża. Słoweniec mocnym strzałem z około 20 metrów nie dał szans na skuteczną interwencję Rafałowi Leszczyńskiemu.

Strata gola przytłoczyła trochę piłkarzy Śląska i Górnik mógł to bezlitośnie wykorzystać, jednak gdyby po raz kolejny lepiej nastawiony celownik miałby Taofeek Ismaheel. Próbę tą zatrzymał bramkarz gości, lecz lepiej mógł zachować się również skrzydłowy Górnika. W 23′. minucie piłkę na 1:1 miał Arnau Ortiz. Hiszpan nie trafił w bramkę z pięciu metrów. Dosłownie chwilę później Leszczyński utrzymał swój zespół przy życiu. Tym razem doświadczony golkiper z wielkim trudem powstrzymał Zahovicia. To, jak Śląsk marnował doskonałe okazje w tym spotkaniu było nieprawdopodobne. Jako kolejny w 100% procentowej sytuacji fatalnie pomylił się Al Hamlawi. Tuż przed przerwą oko w oko z Filip Majchrowicz stanął Arnau Ortiz, który przegrał ten pojedynek.

Zabójczy cios wymierzony przez gospodarzy

Początek drugiej połowy był nieco spokojniejszy niż pierwszej. Pierwsi ogromną szansę na trafienie zmarnowali jak by inaczej, zawodnicy z Wrocławia. W sytuacji sam na sam ze Majchrowiczem znalazł się Mateusz Żukowski. Pomocnik WKS-U chciał ominąć bramkarza, natomiast ta sztuka mu się nie udała i nadal na tablicy świetlnej widniał wynik 1:0. W 68′ minucie mogło być już po wszystkim, ale uderzenie głową Zahovicia złapał Leszczyński. Kilka minut po tym wydarzeniu cudem Górnik wybronił się przed golem Śląska. Futbolówkę lecącą do bramki na linii znakomicie zatrzymał Dominik Sarapata, a nieszczęśliwcem był Piotr Samiec-Talar. Górnik pokazał swoim przeciwnikom, jak się trafia w dogodnych sytuacjach. Podanie ze skrzydła w pole karne wykonał Taofeek Ismaheel, a formalności dokonał zaledwie 17-letni Dominik Sarapata.

Górnik Zabrze: Majchrowicz, Szcześniak, Janicki, Janża, Kmet (46′ Olkowski), Ambros (64′ Lukoszek), Sarapata (86′ Liseth), Hellebrand, Ismaheel, Zahović (80′ Sow), Podolski (86′ Bakis)

Śląsk Wrocław: Leszczyński, Szota, Petkov, Matsenko (65′ Guercio), Marc, Jezierski (72′ Ince), Żukowski (79′ Sharabura), Samiec-Talar, Pozo, Ortiz (79′ Udahl), Al Hamlawi

Górnik Zabrze 2:0 Śląsk Wrocław

Bramki: 15′ Janża, 77′ Sarapata

Stadion: Arena Zabrze

Frekwencja: 13 428

Możesz wspomóc moją działalność! tutaj

Zaobserwuj mój profil, by być na bieżąco! link

Zobacz więcej treści z mojego bloga

SPONOR SERWISU

Wpadnij na moje sociale

Udostępnij mój post

jeśli ci się podobało, wesprzyj moją działalność

dziękuję!

Zobacz więcej: