W 24. kolejce doszło do ciekawego meczu w Gliwicach. Miejscowy Piast podejmował walczący o mistrzostwo Polski Raków Częstochowa. Trzy punkty zgarnęli goście, którzy po dublecie Jonatana Braut Brunesa i golu Baratha pokonali Piasta 0:3.
Piast Gliwice 0:2 Raków Częstochowa
W pierwszych 20′ minutach na murawie mogliśmy oglądać sporo walki z obu stron, jednak brakowało dogodnych okazji do zdobycia bramki. Najdogodniejszą sytuację na zdobycie bramki jako pierwsi mieli zawodnicy z Gliwic. Fatalną stratę przed polem karnym Rondicia próbował wykorzystać Felix, jednak strzał Hiszpana praktycznie z linii bramkowej wybił Svarnas.
W 24′ minucie dość niespodziewane prowadzenie objął Raków Częstochowa. Piłkę za linię obrony Piast posłał Lopez, dopadł do niej Brunes, który w sytuacji sam na sam pokonał Placha.
W 37′ minucie ponownie do siatki trafił Brunes, lecz tym razem Norweg w momencie podania znajdował się na pozycji spalonej. Moment po tej sytuacji rzut karny za rzekome zagranie ręką piłkarza Rakowa otrzymał Piast Gliwice. Po konsultacji z sędziami VAR sędzia główny zmienił swoją pierwotną decyzję. Po stracie gola podopieczni Aleksandara Vokovicia mocno napierali na swoich rywali. Pod koniec pierwszej połowy dwiema doskonałymi interwencjami popisał się Trelowski. Golkiper „Medalików” zatrzymał bardzo groźne strzały Rosołka i Dziczka.
Jakiekolwiek konkrety w drugiej połowie zobaczyliśmy dopiero kwadrans po wznowieniu gry. Próbę sprzed pola karnego w wykonaniu Lopeza pewnie wyłapał stojący między słupkami gospodarzy Plach. Z podobnego miejsca chciał pokonać Placha również Diaz, ale uderzenie napastnika Rakowa było skierowane w środek bramki. Piast w drugich 45′ minutach nie stwarzał szans na dogonienie Rakowa, ale było to spowodowane znakomitą postawą defensywy.
W 70′ minucie Raków Częstochowa zamknął nadzieję kibiców Piasta na zwycięstwo. Dalekie podanie bramkarza gości przejął Brunes, który przepchnął zawodnika Piasta po czym popędził w stronę bramki i pewnym strzałem obok Placha podwyższył rezultat na 0:2.
Gliwiczanie chcieli jeszcze za wszelką cenę wrócić do tego spotkania, natomiast cała ekipa z Częstochowy była zbyt dobrze ustawiona.
W doliczonym czasie meczu Raków umieścił piłkę w siatce po raz trzeci. Tym razem na listę strzelców wpisał się Barath. Kompletnie nie kryty Węgier dostał podanie od Rochy i bez problemu ustalił finalny wynik tego pojedynku. Największą robotę przy tej bramce wykonał bez wątpienia Rocha.
Bramki: 24′ Brunes, 70′ brunes, 90+2′ Barath
Piast Gliwice: Plach, Czerwiński, Miguekito, Drapiński, Kostadinov, Szczepański (64′ Gale), Dziczek, Chrapek (74′ Mokwa), Tomasiewicz, Felix, Rosołek (85″ Kopczyński)
Raków Częstochowa: Trelowski, Rodin, Tudor, Svarnas, Kochergin (74′ Barath), Berggren, Silva (90′ Mosór), Otieno, Makuch (46′ Diaz), Lopez (75′ Rocha), Brunes (82′ Ameyaw)
Możesz wspomóc moją działalność! tutaj
Zaobserwuj mój profil, by być na bieżąco! link

